Jak otworzyć plik GMLcztery sposoby, w tym jeden bez instalacji
Dostałeś z ośrodka plik z rozszerzeniem .gml, klikasz dwa razy i nic się nie dzieje — albo otwiera się przeglądarka z drzewkiem znaczników, z którego nic nie wynika. Poniżej cztery drogi, od najszybszej do najbardziej rozbudowanej.
· Bartosz Bolek, geodeta uprawniony
Czym właściwie jest plik GML
GML to skrót od Geography Markup Language — formatu zapisu danych przestrzennych opartego na XML-u. W praktyce geodezyjnej to format, w którym ośrodki dokumentacji wydają materiały do zgłoszonej pracy: dane ewidencji gruntów i budynków, sieci uzbrojenia terenu i obiektów topograficznych.
Najważniejsza cecha praktyczna: to jest zwykły plik tekstowy. Nie jest zaszyfrowany ani skompresowany, można go otworzyć w notatniku. Problem polega na tym, że w środku jest kilkanaście tysięcy linii znaczników, a geometria działek zapisana jest jako ciągi liczb. Żeby to zobaczyć jako mapę, potrzeba czegoś, co te liczby narysuje.
Druga rzecz, o której warto wiedzieć od początku: w pliku EGiB oprócz geometrii siedzą dane właścicieli, numery ksiąg wieczystych i adresy. To ma znaczenie przy wyborze narzędzia — wrócę do tego na końcu.
Sposób 1: przeglądarka internetowa, bez instalacji
Najszybszy, jeśli chcesz po prostu zobaczyć, co jest w pliku. Otwierasz stronę, wskazujesz plik i po chwili masz mapę, na której widać działki, budynki, kontury użytków i punkty graniczne, a po kliknięciu w obiekt — jego dane opisowe.
Zalety: zero instalacji, działa na każdym systemie i na telefonie, nic nie kosztuje. Wady: to narzędzie do oglądania i eksportu, nie do edycji. Nie zastąpi programu CAD ani systemu do prowadzenia operatu.
Taką przeglądarkę udostępniam pod adresem terminusapp.pl/narzedzia/podglad-gml-egib. Napisałem ją dla siebie, bo sam potrzebowałem zajrzeć do pliku z ośrodka bez uruchamiania czegokolwiek ciężkiego. Plik nie jest nigdzie wysyłany — całe przetwarzanie idzie w Twojej przeglądarce.
Sposób 2: QGIS
Darmowy, otwartoźródłowy program GIS. Wczytuje GML przez bibliotekę GDAL, więc obsługuje go bez dodatkowych wtyczek: Warstwa → Dodaj warstwę → Dodaj warstwę wektorową i wskazanie pliku. Plik zwykle wczytuje się jako kilka–kilkanaście warstw, po jednej na typ obiektu.
Zalety: pełnoprawny GIS. Można stylizować, analizować, łączyć z innymi danymi, eksportować do dziesiątek formatów. Za darmo i bez ograniczeń.
Wady: instalacja to około gigabajta, a program ma sporą krzywą uczenia. Co ważniejsze dla geodety — QGIS wczyta dane, ale nie narysuje ich zgodnie z przepisami dotyczącymi mapy zasadniczej. Dostaniesz surowe warstwy w domyślnych kolorach, bez symboli, bez opisów użytków i klas, bez znaków umownych. Do obejrzenia zawartości wystarczy; do czegoś, co ma wyglądać jak mapa ewidencyjna, trzeba samemu zbudować style.
Sposób 3: program branżowy
Programy dla geodezji — takie jak C-Geo czy TurboEWID — importują GML jako natywny format wymiany, z zachowaniem kartografii i z możliwością dalszej pracy: aktualizacji bazy, wygenerowania eksportu różnicowego, przygotowania operatu.
Zalety: to jedyna droga, jeśli dane mają iść dalej, do ośrodka albo do dokumentacji. Prezentacja jest zgodna z przepisami, a plik nie jest tylko oglądany, ale rzeczywiście obsługiwany.
Wady: licencja kosztuje, instalacja wymaga uprawnień administratora, a nauka programu to nie jest kwestia jednego popołudnia. Do samego zajrzenia w plik to armata na wróbla.
Sposób 4: edytor tekstu
Notatnik, Notepad++, Visual Studio Code. Skoro GML jest tekstem, można go po prostu przeczytać.
Brzmi prymitywnie, ale bywa najszybsze przy konkretnych pytaniach: czy w pliku w ogóle są dane podmiotów, jaki jest układ współrzędnych, czy obiekt ma wypełniony konkretny atrybut, ile jest działek. Wyszukiwarka w edytorze odpowiada na to w kilka sekund, podczas gdy wczytanie dużego pliku obrębowego w GIS-ie potrafi potrwać.
Do oglądania geometrii natomiast nie nadaje się zupełnie. Ciąg współrzędnych to ciąg liczb.
Który sposób wybrać
| Chcesz… | Sposób | Koszt | Instalacja |
|---|---|---|---|
| Zobaczyć, co jest w pliku | Przeglądarka online | 0 zł | brak |
| Zrobić analizę, połączyć z innymi danymi | QGIS | 0 zł | ~1 GB |
| Zaktualizować bazę, złożyć operat | Program branżowy | licencja | tak |
| Sprawdzić jeden atrybut albo układ | Edytor tekstu | 0 zł | brak |
W praktyce większość osób używa dwóch: czegoś szybkiego do zajrzenia i programu branżowego do właściwej pracy.
Kolejny tekst albo kolejne narzędzie
Piszę tylko wtedy, kiedy jest o czym. Bez harmonogramu wysyłek i bez maili bez powodu.
Czego lepiej nie robić
W sieci jest sporo uniwersalnych konwerterów „wrzuć plik, pobierz wynik". Przy pliku GML z ewidencji warto się zatrzymać, zanim się z nich skorzysta.
W takim pliku są imiona, nazwiska, adresy i numery ksiąg wieczystych osób, które nie wiedzą o istnieniu tego serwisu. Wysyłając plik na cudzy serwer, przekazujesz te dane podmiotowi, którego nie znasz, w celu, którego nie kontrolujesz. To nie jest kwestia paranoi, tylko tego, że nie są to Twoje dane — dostałeś je do wykonania konkretnej pracy.
Jeśli używasz narzędzia online, sprawdź, czy plik faktycznie zostaje na Twoim komputerze. Dobrym testem jest rozłączenie internetu po wczytaniu strony: narzędzie działające lokalnie będzie działać dalej.
Najczęstsze pytania
Czy plik GML można otworzyć za darmo?
Tak. Wystarczy przeglądarka internetowa albo darmowy QGIS. Płatny program jest potrzebny dopiero wtedy, gdy dane mają iść do dalszej obróbki i do operatu.
Czym otworzyć plik GML na telefonie?
Narzędziem działającym w przeglądarce. Programy desktopowe i QGIS nie mają wersji mobilnej, a GML jest zwykłym tekstem, więc przeglądarka telefonu poradzi sobie z jego odczytaniem.
Dlaczego plik GML z różnych powiatów wygląda inaczej?
Schemat jest wspólny, ale ośrodki korzystają z różnych systemów dziedzinowych i różnie wypełniają pola opcjonalne. Stąd różnice w zakresie danych podmiotów, w sposobie zapisu geometrii i w tym, czy plik zawiera prezentację graficzną. To najczęstsza przyczyna sytuacji, w której narzędzie otwiera plik z jednego powiatu, a z sąsiedniego już nie.
Czy da się zamienić plik GML na DXF?
Tak — konwersję wykonują programy branżowe, QGIS i narzędzia online. Warto potem sprawdzić dwie rzeczy: czy zachował się podział na warstwy i czy nie zgubiły się etykiety. To one najczęściej padają przy konwersji.
Na koniec
Jeśli plik z Twojego powiatu nie chce się otworzyć w żadnym z opisanych sposobów albo otwiera się, ale coś w nim wygląda nie tak — napisz do mnie i podaj, z jakiego powiatu pochodzi. Zbieram takie zgłoszenia, bo różnice między ośrodkami są tematem, o którym nigdzie nie ma porządnego opracowania, a każdy powiat w tej kolekcji przybliża mnie do jego napisania.
Autor: Bartosz Bolek, geodeta uprawniony. Tekst powstał przy okazji pracy nad darmową przeglądarką plików GML, którą udostępniam w tym serwisie.